Model TQED

Model TQED to prosta i efektywna metoda zwiększająca kreatywność testerów i pozwalająca wyprowadzić wiele ciekawych, nietrywialnych przypadków testowych. Stosowana na etapie projektowania produktu, metoda TQED może ujawnić również wiele problemów, czy niejasności w wymaganiach. Sprawdza się więc również jako technika statyczna.

Model TQED polega na abstrakcyjnym, rozłożeniu na części tworzonego produktu na obiekty czterech typów, a następnie – modelując związki między nimi – pozwala wyprowadzać idee testowe, które mogą stać się podstawą do testów eksploracyjnych lub projektem przypadków testowych. Ta „czterowymiarowa struktura” opisu dowolnego oprogramowania sprawia, że metoda jest uniwersalna, zatem może być użyta w dowolnym typie projektu i w dowolnym modelu cyklu życia. Sprawdzi się zarówno w podejściu zwinnym, jak i sekwencyjnym.

Metoda TQED koncepcyjnie jest również bardzo prosta – jej praktycznego stosowania można nauczyć się bardzo szybko. To, co odróżnia ją od wspomnianych wcześniej podejść, to fakt, że pomimo uniwersalności jest bardzo konkretnym narzędziem. Heurystyki testerskie mogą być cennymi wskazówkami mówiącymi co testować, ale nie dają narzędzia pozwalającego precyzyjnie zaprojektować konkretny test (np. heurystyka „przetestuj każdą z funkcji z osobna” jest radą cenną, ale bardzo ogólną – nie mówi jak to zrobić). 

 

Na naszych szkoleniach uczestnicy zobaczą, jak działa ona w praktyce, ponieważ będą ją samodzielnie stosować. Metoda TQED znakomicie nadaje się również jako narzędzie stosowane podczas spotkań wymagających kreatywnego myślenia, np. podczas burz mózgów, czy na sesjach Joint Application Development. Jej struktura z jednej strony wyzwala kreatywność, z drugiej – poprzez systematyczne badanie poszczególnych typów związków pomiędzy zidentyfikowanymi obiektami – może wymusić systematyczne odkrywanie ciekawych, twórczych i nietrywialnych idei testowych. Jest więc – choć brzmi to paradoksalnie – znakomitym połączeniem ścisłości i kreatywności.

Więcej o modelu TQED można przeczytać w artykule Adama Romana „Software Testing Crisis? The Journey To The Roots Of Our Craft”